Osoby, które przekazały książki.

środa, 12 października 2011

Na zakręcie

Dzisiejszy mój wpis zacznę nietypowo, czyli od skrytykowania okładki książki, którą właśnie pochłonęłam.

Gdyby nie to, że ksiązkę tę przysłała do mojej biblioteki autorka Barbara Niedźwiedzka, to nigdy nie kupiłabym tej pozycji. Ma tak depresyjną okładkę! Dzisiaj zaproponowałam kilku uczniom wypożyczenie tej powieści i każdy po rzuceniu okiem na okładkę odłożył na półkę, z uwagami, że nie chcą czytać takich jakiś załamujących rzeczy.

A książka "Na zakręcie" jest naprawdę ciepłą, niosącą nadzieję powieścią! Autorka, opisuje grupę młodych ludzi, już po przejściach, którzy na tajemniczej wyspie chcą zacząć swoje życie od nowa. Jest wśród nich chłopak, który w wyniku wypadku został sparaliżowany, nosiciel HIV, narkomanka, ofiara przemocy domowej, ofiara molestowania i bezdomny.

W czasie rozmów poznajemy ich historie, drogi jakimi musieli wychodzić z najgorszych sytuacji życiowych, ich plany i marzenia na przyszłość. Podziwiamy ich siłę i kibicujemy, żeby im się udało.

Jest w tej powieści dużo dydaktyzmu, przestróg dla młodego człowieka, takich momentów zatrzymania, zmuszających do refleksji, ale absolutnie nie jest to nudne moralizatorstwo. Akcja toczy się wartko, jesteśmy cały czas trzymani w niepewności, kto "rządzi" na wyspie i jak to robi, że wszystko wie.

Dla mnie jako nauczyciela to wspaniały przykład, że można bardzo trudne problemy młodzieży przedstawić w przyjaznej i ciekawej formie, tylko ta przygnębiająca okładka!

Z pewnością ta książka nie będzie u mnie stała na półce, bo będę po kolei wszystkich zachęcać do jej przeczytania! I jeszcze raz dziękuję Barbarze Niedźwiedzkiej za autorski egzemplarz z dedykacją!

2 komentarze:

  1. Po okładce nigdy w życiu bym się nie spodziewała ciepłej optymistycznej opowieści!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego dla mnie to był szok! Projektant okładki z pewnością nie czytał tej książki!

    OdpowiedzUsuń