Chciałam na gorąco podzielić się moimi wrażeniami po przeczytaniu książki L.H. Zelman "Tożsamość Anioła" wydanej przez Naszą Księgarnię w tym roku.
Główna bohaterka Andrea, jest wspaniałą dziewczyną, super studentką udzielającą się charytatywnie, która nagle zaczyna odkrywać, że nic nie jest takie jakim do tej pory było. Nie wie czy jest opętana, czy szalona. Jej znajomi zaczynają traktować ją w dziwny sposób, chroniąc przed czymś czy przed kimś i nikt nie chce zdradzić o co naprawdę chodzi. Do wszystkiego musi dojść sama, a to co odkryje zmusi ją do dokonania najtrudniejszego wyboru! Więcej nie mogę zdradzić, bo każdy musi z Andreę przebyć tę drogę sam...
Jest to książka w której natężenie miłości i nienawiści jest tak silne, że w pewnym momencie zaczęłam się gubić w uczuciach głównych bohaterów. Nie ukrywam, że pewną trudnością były dla mnie skomplikowane imiona demonów, np.: Narthangel, Azathera.
Pada tutaj wiele pięknych słów o miłości, kilka takich myśli wypisałam sobie na przyszłość. Czy nie piękne: "Kochasz w bliskiej osobie jej wady i zalety, uśmiechy, gesty oraz sposób, w jaki mówi, to, jak śpi... Kochasz mimo przeciwności, nie oczekując niczego w zapian, poświęcasz się, by dać komuś szczęście, bo ono jest również twoim. I jeśli nawet przyjdzie ci cierpieć z tego powodu, to i tak tylko najcudowniejsze momenty wyryją się w twoim sercu, reszta stanie się bolesną niepamięcią. To uczucie jest potężniejsze niż jakakolwiek siła na tym świecie."
Myślę, że ta powieść będzie się podobać młodzieży, ja już trochę wyrosłam z takiego nierealnego świata, nie lubię też mieszania religii chrześcijańskiej z fantazjami, ale to już oczywiście rzecz gustu.
Książkę czyta się bardzo dobrze, zwłaszcza te fragmenty z rzeczywistego świata, chętnie przeczytam jakieś powieści Pani Zelman ale nie fantastyczne tylko obyczajowe, bo autorka ma lekkie pióro i styl taki jak lubię!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz